Nie jestem człowiekiem blogosfery, nie jestem blogerem, nie żyję z tego, nie zamierzam tanio oddać skóry, ale czytać potrafię, obserwować i wyciągać wnioski też. I zauważyłam, że blogi dzielą się in general na:
Parentingowe: znakomita matka Polka w znakomitym mieszkaniu, znakomicie zajmuje się swoim znakomitym dzieckiem. Lekko, łatwo i przyjemnie.
Lajfstajlowe: w znakomitym mieszkaniu znakomici ludzie wiodą znakomite życie otoczeni znakomitymi gadżetami. Lekko, łatwo i przyjemnie.
Lajfstajlowe: w znakomitym mieszkaniu znakomici ludzie wiodą znakomite życie otoczeni znakomitymi gadżetami. Lekko, łatwo i przyjemnie.
Modowe: znakomite ałtfity, na znakomitym ciele znakomitej szfiarki. Samozachwyt do potęgi n.
Mekjapowe: ... zasadniczo, to brak słów. Znakomicie?
Fitnesowe: jedz nic, trenuj ciężko, nie miej życia (poza tym na siłce) i udawaj, że jest zajebiście. Zn znakomicie!
Sponsorowane: najczęściej parentiowe i/lub lajfstajlowe i/lub jakiekolwiek, ale ociekające zachwytem nad sponsorowanymi produktami, za które blogger zgarnia tłustą sumkę. Nad produktami, które nawet jakoś specjalnie dupy nie urywają, ale bloger mówi, że a i owszem.A jak bloger mówi, to na pewno tak jest!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz