Alfa: (pseudonimy: Gonzo, Alfonzo, Matka Rodzicielka, Ninja) matka szefowa, kierowniczka zamieszania, nigdy nie była specjalnie proludzką kocicą. Miała zawsze swojego jednego człowieka (mnie oczywiście) a do innych chodziła tylko po smakołyki. Puściła się, gelejza jedna ale dzięki temu mam zatrzęsienie kociego szczęścia. To taki koci sobek, ale z tych sympatycznych takich, nawet czasami przychodzi na głaski. Kolor: cała czarna. Oczy: cytrynowo- zielone. Ulubiona część człowieka: kolanka. Zwłaszcza kiedy akurat jestem zbyt zajęta.
Barney: (pseudonimy: Okruszek Paproszek, Mikronek, Barencjusz) kruszyna, ostatni z miotu, drobny, niewyrośnięty, nadrabia ciekawościa i charyzmą. Wszędzie go pełno i zawsze jest blisko. To kot z tych, co dyskretnie położy się na kolanach jak oglądasz film i będzie przyjmował głaski z zaskakująco donośnym – jak na takie małe ciałko – mruczeniem. Jeśli akurat bedzie Ci przeszkadzał i odstawisz go na podłogę, wtedy połozy się grzecznie w pobliżu. Barney to kot, który będzie lizał Cię po nosie. Kolor: bardziej grafitowy niż czarny z widocznymi czarnymi pręgami, białych kłaczków ma tylko kilka pod bródką. Oczy: bursztynowe. Ulubiona część człowieka: cały człowiek.
Bambam: (pseudonimy: Bambi, Bambiszon, Bambaniusz) kiedyś aspirował na samca Beta, ale nie urósł, więc sobie chłopak odpuścił aspiracje. Bardzo doludzki, brany na ręce momentalnie się rozpływa. To też ten kot, który będzie dogrzewał Ci stopy, gdy myjesz rano zęby a w nocy wchodzi pod kołdrę i ogrzewa marznące piętki. Jest bardzo grzeczny i usłuchany. Taki nienapastliwy egzemplarz. Kolor: czarny z białym krawatem i białym bikini. Białe kłaczki na tylnych łapkach. Oczy: bursztynowo- zielone. Ulubiona część człowieka: stopy.
Dino: (pseudonimy: Dinosław, Kotlet, Klucha) wielki, przerośnięty, upasiony kloc. Większy od Alfy. jeśli w każdej grupie jest błazen, to w tej jest to Dino. Nigdy nie wiadomo, co uderzy mu do głowy. Potrafi być kotem, który dosadnie będzie domagał się pieszczot wchodząc na człowieka na wszystkie znane kotom sposoby; może być też tym szalonym kotem, który będzie biegał pół wieczoru za papierkiem. Dino wejdzie dosłownie na głowę żeby być blisko. Jest duże prawdopodobieństwo, że będzie rozpychał się w nocy na poduszce. Lubi usiąść na środku pokoju i opowiadać kocie historie, zwłaszcza jak nikt nie słucha. Jeśli jakiś kot chodzi po domu i gada, to jest to Dino. Kolor: czarny z pojedynczymi białymi kłaczkami na całym ciele, mały biały krawacik. Oczy: cytrynowo- zielone. Ulubiona część człowieka: głowa i kark.
Fred: (pseudonimy: Fredzio, Wredzisław, Fredek) Pan i władca. Samiec Alfa. Zawsze pierwszy, zawsze na czele. Bystry, ciekawski, duży i silny. Uwielbia się bawić. Ciągnie go w każdy zakamarek (na dwór również!), ale szybko się uczy i wie już, że po blacie spacerować nie należy (chociaż jak to kot, i tak włazi jak człek nie patrzy). Lubi wszystko, wszytkich, zabawy, mizianie, nie wybrzyda, nie marudzi. Przypomina o sobie bardzo często: jak tylko widzi dłoń od razu instaluje w niej swoją głowę. Lubi plątać się pod nogami. Ulubiony brat Wilmy. Kolor: czarny z białym krawatem , bikini i podpaszkami. Na przedniej lewej łapce charakterystyczna biała plamka między palcami. Oczy: cytrynowo- zielone. Ulubiona część człowieka: cały człowiek.
Wilma: (pseudonimy: Williamson, Chudzinka, Maleństwo, Resztka) jedyna kotka w miocie. Mikro indywidualistka, trochę separuje się od reszty. Człowieka lubi ale nie narzuca się. Brana na ręce poddaje się pieszczotom, ale sama nieczęsto prosi o głaski. Lubi bawić się sznurkami, papierkami i w chowanego. Najczęściej znaleźć można ją w najmniej spodziewanym miejscu, np. w szufladzie ze skarpetkami albo pod szafkami w kuchni. Ulubiony brat: Fred. Kolor: prawie cała czarna. Oczy: bursztynowe. Ulubiona część człowieka: miska.