sobota, 20 kwietnia 2013

Ukradkiem

Coś ta wiosna nie chce się na dobre rozkręcić. Ukrywa się w cieniu drzew, pod burymi liśćmi, nieśmiało i bardzo ukradkiem wyzierając spod resztek zimy. A miała eksplodować nagle, rozbuchaną zielenią zalać całą okolicę. Na razie bardzo nieśmiało, znienacka, tu i ówdzie widać tylko kroplę czy dwie koloru...


czwartek, 18 kwietnia 2013

Mozolnie

Właśnie tak idzie praca nad żółtym narzuto-dywanem. Podwójne oczko co 44, średnica 66cm (postępy nie są wcale imponujące). Ciężko się to zaplata z bawełnianej przędzy, bo nie jest ona jednolita jak wełna, tylko składa się z kilkunastu drobnych włókienek, które pasjami oddzielają się od siebie i wplątując gdzie nie trzeba. Plotę i plotę a efektów nie widać...

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Wiosna i pastelowo wiosenny, żółty, szydełkowy... coś ;)

Oj jakżeż długo zwlekała on, żeby mnie uszczęśliwić swoją obecnością. A że w związku z dramatem zawodowym i brakiem płynności finansowej rezyduję teraz przechodnio u rodziców, to raduje mnie ona w całej swojej wiosenno-przyrodniczej rozciągłości.
Ptaszki poszczekują radośnie i pełnymi ptasimi płuckami, roślinność przebudza się z pewną dozą nieśmiałości, leśne zapachy przyprawiają zawrót głowy. Zacnie i rozkosznie. Dokładnie tak jak lubię i czego mi było potrzeba.
A ja pomiędzy kolejnymi paczkami z dokumentami aplikacyjnymi, wysyłanymi masowo do pracodawców w całej już Europie; przeprowadzką do obecnej lokalizacji i jednoczesnym porządkowaniu strychu nad garażem, dziergam mój tajemniczy żółty twór, który jeszcze nie wiem czym będzie, jaki duży będzie i czy ze względu na jego potencjalne gabaryty, nie powstaną takie dwa.

Średnica czegosia: prawie 60cm a motki jeszcze nawet nie skurczyły się o połowę. Dziergam go z potrójnej nitki, szydełkiem rozmiar 5.  Włóczka 100% bawełna, odzyskana ze starego gigantycznego swetra rozmiar 52. Jak recycling, to pełną gębą, a co! :D



Wiernie asystuje mi Obywatel Stefan, czyli Omega, czyli brat swojej siostry, mój kochany koci filozof, zwany przez mojego ojca Romeo... chyba dlatego, że spojrzenie ma takie powłóczyste i charakter ździebka romantyczny... Ah Romeo Romeo... kiedyś Cię tym fotelem nieszczęśliwie rozjadę!




My best of Aliexpress: obuwie dla dzieci

Buty dla dzieci, temat rzeka. Ledwo kupisz, już są za małe. Ceny w sklepach powalają niestety, dlatego szukając alternatyw, oczywiście trafi...