poniedziałek, 4 marca 2019

Efekty

Bywam kreatywna. Produktywna nawet. Czasami. Mimo przeszkód, które ostatnio trochę mnie przytłaczają. Od jakiegoś czasu próbowałam skończyć ogromny koc, na który Lu bardzo zacierała łapki. Poszłyśmy na kompromis i Lu dostała inny, bardziej praktyczny (mniejszy i grubszy) oraz bardziej pasujący do wystroju, dywan.
Malowniczo, prawda? 


A poza tym, marzę, żeby nie musieć wracać do pracy. Myśl codziennego wstawania przytłacza mnie. Atmosfera tam panująca wyniszcza mnie emocjonalnie. A to nie jest czas na zmianę pracy. Nie na taką, o której marzę. Mr R mnie nie rozumie, on potrzebuje ludzi do normalnego funkcjonowania. Ja zupełnie nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

My best of Aliexpress: obuwie dla dzieci

Buty dla dzieci, temat rzeka. Ledwo kupisz, już są za małe. Ceny w sklepach powalają niestety, dlatego szukając alternatyw, oczywiście trafi...